Urokliwe miejsce z klimatem - piękna bacówka i mega sympatyczny gospodarz. Zupa krem palce lizać.
Czego jeszcze można chcieć. 🙂
Od wielu wielu lat odwiedzamy szlaki bieszczadzkie. Do tego miejsca trafiliśmy po raz pierwszy czarnym
trudny i zarośniętym szlakiem z Dołżycy do Wetliny - ale zapewne nie ostatni.
Ilość informacji jaką przekazał nam gospodarz (mieliśmy w jednym dniu szczęście że ...... miał czas), nie tylko o szlakach, żubrach - to od najlepszego przewodnika byśmy nie uzyskali. Do tego ilość festiwali jakie oferuje Bacówka......
Polecam, polecam i jeszcze raz polecam:)